Zawsze myślałam, że placki ziemniaczane, to placki ziemniaczane. Koniec i kropka. Pulpa z ziemniaków tartych, smażona potem na oleju, nieco ociekająca olejem ale zawsze pyszna.
Dziś odsłaniam jedną z wielu wersji placków ziemniaczanych, które przeczą teorią zwykłości tego dania.
Do ich przygotowania użyłam rozdrabniacza, który już kilkakrotnie gościł na blogu, ale i blender czy gęsta tarka warzywna, sobie poradzą.