Ostatnio zupełnie nie mam na nic czasu. Z przyjemnością więc skorzystałam z oferty firmy partnerskiej, Łabimex'u dorzucając to i owo, z czego powstało całkiem dobre danie jednogarnkowe. Na bazie Fasolki po bretoński, z boczkiem, stworzyłam coś na wzór leczo, z dużą ilością świeżych ziół.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 lipca 2014
sobota, 11 maja 2013
Fasolka po bretońsku
Chyba nie ma osoby, która nie znałaby tego dania. Samodzielnie zrobiona fasolka po bretońsku jest prawdziwą ucztą, nie tylko dla podniebienia ale i dla oka. Najlepsze składniki, fantastyczne, świeże zioła, kiełbasa i świeże pieczywo - grzech nie zrobić swojej wersji.
W szranki z moja fasolką stanęła fasolka firmy Łabimex , którą przygotowałam szybko, wygodnie i równie smacznie.
O fasolce firma pisze:
Duże, gotowane ziarno fasoli w sosie z pomidorów i cebuli z dodatkiem mieszanki przypraw aromatyczno-smakowych oraz aromatycznego, wędzonego boczku. Doskonała potrawa na obiad lub kolację. Podawać ze świeżym pieczywem. Smacznego !!!
Jak dla mnie fasolka firmowa jest całkiem udanym produktem. Słoik przepełniony jest dobrze ugotowanymi ziarnami w pysznym, nie nadto słonym sosie. Na dnie znajduje się kawał podpieczonego boczku a całość daje całkiem sympatyczne odczucia.
Do gotowego dania w słoiku dodałam delikatnie podsmażoną kiełbasę czosnkową i wyciągnęłam płat boczku, bowiem nie przepadam ;) ale jest dobrej jakości, więc dla lubiących jest wspaniałym dopełnieniem.
Oczywiście doprawiłam po swojemu, dodałam świeżych ziół i smak wzbogaciłam posiekanymi w bardzo drobne kawałki pomidorami suszonymi w oleju.
Myślę, że z fasolki powstałaby równie smakowita zupa fasolowa, do której dodałabym ugotowane osobno warzywa, może pęczak czy inne kasze. Oczywiście obowiązkowo świeże zioła, które wspaniale podkreśliłyby dobrze skomponowany smak tradycyjnego dania.
Składniki:
- 500 g fasoli Jaś
- 300 g kiełbasy wędzonej, z czosnkiem niedźwiedzim czy innej, ulubionej
- koncentrat pomidorowy (puszka duża lub słoiczek samodzielnie zrobionego)
- łyżka suszonego majeranku lub kilka gałązek świeżego
- pół pęczka natki pietruszki
- przyprawy do smaku (sól, pieprz)
- duża cebula
Przygotowanie:
Fasole moczymy w wodzie, najlepiej przez noc. Rano podgotowujemy ją.
W osobnym garnku podsmażamy na odrobinie oleju cebulę, do której dorzucamy pokrojoną w kostkę kiełbasę (również boczek czy inne mięso, zależnie od upodobań). Tuż przed dodaniem pozostałych skąłdników, dodajemy również koncentrat, który delikatnie podsmażamy z cebulą i kiełbasą, dla wydobycia smaku.
Wlewamy do tego podgotowaną fasolę, dosypujemy majeranek i wszystko dusimy pod przykryciem do miękkości.
Na koniec doprawiamy według uznania a tuż przed podaniem posypujemy obficie posiekaną nacią pietruszki.
Moją fasolkę postanowiłam porównać z gotowym daniem firmy Łabimex.
W szranki z moja fasolką stanęła fasolka firmy Łabimex , którą przygotowałam szybko, wygodnie i równie smacznie.
O fasolce firma pisze:
Duże, gotowane ziarno fasoli w sosie z pomidorów i cebuli z dodatkiem mieszanki przypraw aromatyczno-smakowych oraz aromatycznego, wędzonego boczku. Doskonała potrawa na obiad lub kolację. Podawać ze świeżym pieczywem. Smacznego !!!
- Masa netto: 540 g
Nasz znak weterynaryjny:
Jak dla mnie fasolka firmowa jest całkiem udanym produktem. Słoik przepełniony jest dobrze ugotowanymi ziarnami w pysznym, nie nadto słonym sosie. Na dnie znajduje się kawał podpieczonego boczku a całość daje całkiem sympatyczne odczucia.
Do gotowego dania w słoiku dodałam delikatnie podsmażoną kiełbasę czosnkową i wyciągnęłam płat boczku, bowiem nie przepadam ;) ale jest dobrej jakości, więc dla lubiących jest wspaniałym dopełnieniem.
Oczywiście doprawiłam po swojemu, dodałam świeżych ziół i smak wzbogaciłam posiekanymi w bardzo drobne kawałki pomidorami suszonymi w oleju.
Myślę, że z fasolki powstałaby równie smakowita zupa fasolowa, do której dodałabym ugotowane osobno warzywa, może pęczak czy inne kasze. Oczywiście obowiązkowo świeże zioła, które wspaniale podkreśliłyby dobrze skomponowany smak tradycyjnego dania.
Danie jest wyśmienite.
niedziela, 7 października 2012
Mięso mielone z dodatkami, coś jak Chili con carne + najlepsze bułki
Otwarłam lodówkę, wyciągnęłam co miałam i postanowiłam wymieszać coś na kształt Chili con carne, a do tego upiec niesamowicie szybkie bułki, bo z chlebem tez jakoś tak nam skromnie wyszło ;)
Bułki przygotowywane w około 40 minut...
- 500 g mąki (pszennej, pszennej z żytnią w proporcji 2/3 do 1/3)
- 300 ml letniej wody
- 2,5 dag drożdży
- 1 łyżeczka miodu lub cukru
- 1 łyżeczka soli
- dodatki: 3 łyżki otrąb pszennych zioła, czerwoną paprykę w proszku, granulowany czosnek, prażoną cebulkę, suszone pomidory, posiekane drobniutko oliwki itp. pojedynczo, w grupach, jak kto woli :)
- jajko lub mleko do posmarowania bułek
- coś do przyprószenia bułek z wierzchu, jeśli chcemy.
Drożdże wymieszałyśmy z miodem do rozpuszczenia.
Do miski dodałyśmy mąkę, sól i wybrane dodatki, wymieszałyśmy. Dolałyśmy rozpuszczone drożdże oraz letnią wodę i całość wymieszałyśmy, najpierw łyżką, potem ręką do momentu aż ciasto będzie spójne, gładkie i elastyczne ciasto.
Po wyrobieniu włożyłyśmy ciasto do miski i wstawiłyśmy na 1-2 minuty do mikrofalówki na najniższą moc. Po tym czasie ciasto szybko zagniotłyśmy ponownie. Oczywiście gdy strach nas opanuje, czy po prostu mamy czas na wyrastanie...wyrastamy:)
Ciasto podzieliłyśmy na 8 części i z każdej formowałyśmy bułki, które kładłyśmy na blaszce, nacinając z wierzchu ostrym nożem i smarując mlekiem.
Blachę wstawiłyśmy do zimnego piekarnika, który razem z bułkami nagrzałyśmy go do 180 stC –kiedy piekarnik się nagrzewa bułeczki rosną, a kiedy jest już nagrzany zaczynają się piec.
Piekłyśmy je przez 25-30 minut.
Nasze Chili con carne powstało przez zeszklenie cebuli
- 1 szt białej
- 1 szt czerwonej
- 1 szt tradycyjnej, żółtej
Do tego dołożyłyśmy
- ok 500 g mięsa mielonego, wieprzowego
- szklankę ugotowanej wcześniej fasoli czerwonej, choć można użyć tą z puszki.
Wszystko podsmażyłyśmy, dosmaczyłyśmy ;) i wrzucając liść laurowy, kminek i kawałek kory cynamonu, dusiłyśmy ok 30 min pod przykryciem.
Po tym czasie dodałyśmy
- puszkę pomidorów w zalewie
i jeszcze podusiłyśmy wszystko ok 15 minut.
Podałyśmy nasze Chili con carne, posypane świeżymy tymiankiem, z kawałkiem sera żółtego, wędzonego z ciepłymi jeszcze bułkami :)
Polecamy
Smacznego
Subskrybuj:
Posty (Atom)
