W drugi dzień świąt, gdy już się nie chce jeść a jednak wciąż to robi boi święta są przecież, i tyle jedzenia narobione, które trzeba jeść i w ogóle, każde tłumaczenie jest dobre :)
Nie mamy nic przeciwko, ale u nas nie ma obżarstwa. Wychodzimy z założenia, że lepiej zapamiętamy święta wcinając coś na prawdę dobrego, niż jego wielkie ilości.
Na drugi dzień świąt przygotowałyśmy więc szponder z makaronem Paccheri Agnesi, który zresztą już ostatnio gościł na blogu, w sosie warzywno grzybowym z brandy i garścią ziół, wciąż rosnących w naszych doniczkach, również na balkonie, gdzie zimy ni widu, ni słychu :)