Pokazywanie postów oznaczonych etykietą humus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą humus. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 maja 2013

Warsztaty gotowania w Zajączkach

16 maja w grupie Zajączki, do której uczęszcza Kinga, przeprowadziłyśmy krótką lekcję gotowania smacznego i zdrowego, jak się okazało, nie tylko dla dzieci :)
Dzięki zaangażowaniu kilku firm, gotowaliśmy opisywany wcześniej, na blogu Hummus, który został wykonany z ciecierzycy otrzymanej od firmy Lestello, nakładany na pieczywo od Kupca, a wszystko przykryliśmy wspaniałymi i świeżymi kiełkami, kwiatami jadalnymi i mikroziołami od Firmy FusionGusto.
Mieliśmy jeszcze czekoladowe kropelki, ale niestety ich użycie zostało przełożone na następne zajęcia, bowiem  nadmiar informacji i ogólnego nagromadzenia emocji udzielił się wszystkim.


Same zajęcia były oczekiwane i wywołały na małych buziak szerokie uśmiechy. Od samego początku, do gotowania ustawiła się długa kolejka - pociąg do zdrowego żywienia ;)


Dzieci były bardzo chętne do gotowania, poznawania nowości i zgłębiania wiedzy, nie tylko o samych produktach, ale i na przykład miejscu z którego historycznie się wywodziły.


Zdrowa strawa powstawała więc w wesołym ferworze, a nasi sponsorzy byli mocno oblegani. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się mało znana ciecierzyca, oraz siemię lniane i nasiona sezamu, które rzutem na taśmę, dostarczyła nam grupa Świadome Odżywanie od Firmy Kresto. Z tego samego źródła przyjechały produkty Rapso, które nie tylko ograniczyły się do dostarczenia oleju, siemienia i sezamu, ale również ubrały głównego kucharza czyt mnie :)


Przy wspaniałej zabawie, oczywiście, powstawał najlepszy hummus. Każde dziecko mogło uczestniczyć w jego przygotowaniu. Blender grzał się więc niemiłosiernie, łapki pracowały wytrwale a wspaniałe zapachy unosiły się po okolicy.



Oczywiście nie tylko miałam pomocnika w postaci Cioci Kasi, ale również i strona edukacyjna była wzmacniania, całkiem dobrze obeznaną z tematem Kingą. Mała Kucharka tłumaczyła wszystkim poszczególne etapy gotowania oraz przekonywała koleżeństwo do słuszności jedzenia zdrowych produktów z "miotełkami do jelitek".



Równie dużym powodzeniem cieszyły się kiełki, kwiaty jadalne i mikrozioła. Dzieci stłoczyły się przy nich równie ochoczo jak przy parującym garnku.


Oglądały, smakowały, robiły kanapki kipiące zdrowiem, kolorami i dziecięcym zaangażowaniem. 
Jedni stawiali na ilość, drudzy na jakość, w innych wypadkach górę brały różnorodne kolory. Najważniejsze jednak było to, że chyba nie było dziecka, które nie pochłonęłoby choć jednego kiełka z wielkim uśmiechem na twarzy. Widać było, że ciekawość poznawania smaków drzemie w każdym z dzieci i...i nie tylko :)






W naszej "kuchni" pojawiła się bowiem również dyrekcja przedszkola, panie kucharki i ciocie pracujące w placówce a, wszyscy mocno zainteresowani naszym małym wielkim wydarzeniem


Obie z Kinga mamy nadzieje, że to nie były nasze pierwsze i ostanie zajęcia, a zainteresowanie jakim się cieszyły, skusi niejedną firmę do propagowania swoich zdrowych produktów z których wszyscy będą czerpać tylko to, co najlepsze.

A kysz nudo!
Chcemy częściej robić Pociąg do zdrowego żywienia :)

Zapraszamy!

piątek, 22 marca 2013

Prawie humus

Każdy słyszał o humusie zapewne niejedno. 
My dziś gotowałyśmy ciecierzycę firmy Lestello i, jako, że w planach była zupa, a na dwie osoby kotła nie ugotuję, więc resztę postanowiłyśmy przerobić na humus. Przyznam szczerze, że to był nasz pierwszy bo i jakoś się nie składało, i chyba dopadły nas jakieś uprzedzenia względem niego.
Szczególnie ochoczo zabrałyśmy się do działa, po przeczytaniu przepisu w najnowszym numerze Kukbuk. Tam, pasta była zrobiona według, zapewne, doskonałego przepisu ale...na dworze zima mimo wiosny, w domu zabrakło sezamu więc...jak to my - kombinowałyśmy :)
Polecamy jednak, bo wyszło nam fantastycznie :)


Składniki:

  • 200 g ciecierzycy
  • 40 g sezamu
  • 20 g siemienia lnianego
  • sok z połowy limonki
  • 3 łyżki oliwy
  • przyprawy typu pieprz, sól
  • woda od gotowania ciecierzycy ;)
Wykonanie:

Na noc zalałyśmy ciecierzycę zimną wodą. Rano, w tej samej wodzie, gotowałyśmy nasiona około godziny, do zmięknięcia. 
W blenderze zmiksowałyśmy sezam, siemię lniane i, gdy powstał proszek, dodałyśmy przestudzoną ciecierzycę. Dolałyśmy oliwy, sok z limonki i tyle wody pozostałej po gotowaniu ciecierzycy, żeby powstała niezbyt sucha masa.
Pod koniec wszystko doprawiłyśmy do smaku, dodając sól, pieprzy i nieco testowanej przyprawy firmy Royal Brand - Hariossy.

Hariossa jest przyprawa do dań śródziemnomorskich. Zawiera chilli, kolendrę, czosnek, paprykę i sól. Jest dosyć ostra, ale bardzo nam tu dopełniła smaku pasty, jednocześnie wyciągając na kubki smakowe najlepsze aromaty humusu. 
Jest przyprawą, zawierającą jedynie naturalne składniki.




Jeszcze gwoli wyjaśnienia. Zaznaczyłyśmy, że ciecierzyca jest formy Lestello bez związku z jakimikolwiek działaniami marketingowymi. Po prostu nie tylko ta ciecierzyca jest u nas dostępna, ale jeśli jakąś inną znajdziemy w sklepie, niestety nie równa się ten wspominanej. Ja wiem, że ciecierzyca to tylko ciecierzyca, ale od jakości produktów, z których robimy swoje dania zależy wiele. Jak można zauważyć, nie używamy w kuchni drogich smakołyków chyba, że któraś firma zachce nas o tym przekonać. Najbardziej cenimy produkty wspaniałej jakości a jednak po przyzwoitej cenie, z których można zrobić danie prawie jak mini Amaro ;)... Ciecierzyca Lestello daje nam tą możliwość.

Polecamy.
Smacznego.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...