Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BackMit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BackMit. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lipca 2013

Lody dla ochłody

Wszyscy naokoło robią lody. Pozazdrościłyśmy więc z Kinga i zakupiłyśmy sobie odpowiednią maszynerię. Nie była droga, bo ledwo 70 zł kosztowała i nijak, cenowo, miała się do polecanych urządzeń, ale jesteśmy z niej niesamowicie zadowolone. Zakupu dokonałyśmy w dyskoncie Biedronka i zachęcamy każdego niezdecydowanego bo, warto.
Testy poszły nam smacznie i gładko a z maszyny wyszły prawdziwe pyszności.
Z obserwacji wyszło nam, że:

  • pierwsze mrożenie misy musi być jak najdłuższe. Nawet polecałabym przedłużyć to 24 godzinne gdyż wówczas skraca się robienie lodów z około 40 minut do bagatela 20.
  • w misie można kombinować. nie tylko ucierać lody na jajkach - koniecznie sparzonych, ale i robić sorbety, lody na śmietanie itd
  • w sumie od 3 tygodni misa nasza stoi w zamrażalce i nic jej nie jest. Przy długim mrożeniu misy można nawet zrobić dwa rodzaje lodów "za jednym posiedzeniem" przemywając szybko ciepłą wodą jej wnętrze i rozpoczynając nową produkcję, z przygotowanych wcześniej produktów
  • użycie do lodów kremówki ubitej wpływa na delikatność lodów. Przy śmietanie nie ubitej mamy mniejszą "puchatość" lodów
  • dobrze jest przecierać owoce pestkowe, bowiem zamrożone bywają nieprzyjemne w jedzeniu jeśli do tego możemy "poszczycić się" jakimiś ubytkami kostnymi :)
  • i uwaga najważniejsza - nie ma co się zastanawiać bo wykupią :)




Przepis ten pochodzi z dołączonej do maszynki ulotki.
  • 2 żółtka
  • 200 ml mleka
  • 200 ml kremówki
  • 70 g cukru
  • 50 g cukru waniliowego
  • garść orzechów pokruszonych, rodzynek (nasze dodatki dostarczyła firma BackMit)
Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy mleko i ubitą na sztywną pianę śmietanę. Wszystko wlewamy do misy urządzenia i kręcimy lody.
Gdy masa zaczyna gęstnieć dosypujemy dodatki.




***


Lody sezamowe / chałwowe


  • 200 ml mleka
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 100 g cukru pudru
  • 2 łyżki rumu
  • 5 łyżek podprażonych i utartych nasion sezamu (BackMit)
Na początku przygotowujemy "smak identyczny z chałwowym" czyli prażymy na suchej patelni nasiona sezamu, które następnie dokładnie rozdrabniamy. Można to zrobić albo w blenderze, albo w moździerzu.

Do misy urządzenia do robienia lodów wlewamy składniki i wsypujemy naszą pastę sezamową. Kręcimy lody do uzyskania odpowiedniej konsystencji.




 ***


Lody śmietankowe najprostsze.

  • 500 ml śmietany kremówki
  • 100 g cukru pudru
  • 50 g cukru waniliowego - dla delikatnego smaku
Kremówkę ubijamy na sztywno z cukrami a wszystko przekładamy do misy maszynki do lodów, po czym kręcimy lody do uzyskania odpowiedniej konsystencji.

Do tych lodów można dokładać dosłownie wszystko, co w ręce nam wpadnie.




 ***


Lody truskawkowe

  • 400 ml jogurtu naturalnego
  • 6 łyżek miodu
  • 2 żółtka
  • 200 g truskawek
  • pół łyżeczki czerwonego pieprzu
Żółtka z miodem ucieramy na puszystą masę. Dodajemy ja do jogurtu i wszystko wlewamy do maszynki, do lodów.
Osobno widelcem rozdrabniamy truskawki.
Gdy masa jest w połowie przygotowana wlewamy masę truskawkową do powstających lodów, oraz wsypujemy pieprz.




Lody robione na żółtkach są aksamitne i "bardziej treściwe". Te na samej śmietanie są lekkie i delikatne. Robione na bazie jogurtów dają kwaskawego posmaku i, jak mawia Kinga, "ślizgają się" po podniebieniu. Sorbetów jeszcze nie pokazałyśmy, ale są cudowne.

Ogólnie trzeba:

  1. Kupić maszynkę
  2. Wymyć ją, dokładnie osuszając, szczególnie misę
  3. Misę zapakować w woreczek foliowy, torbę itd i,m włożyć do zamrażalnika na minimum 24 godziny
  4. Przygotować składniki, które szybko wrzuci się do misy włożonej z powrotem do urządzenia
  5. Nacisnąć guzik i...czekać
Smacznego

wtorek, 11 czerwca 2013

Owsianka

Owsianka zawsze kojarzyła mi się z kleikiem, prawie jak ryżowym, który zajada się z nietęgą miną przy jakiś sensacjach żołądkowych. Nigdy nie pomyślałabym, że może być tak pyszna.

Naszą owsiankę zrobiłyśmy na podstawie jednego z blogów. Niestety nie pamiętam już źródła, z którego korzystałyśmy, ale i tak w naszym przepisie zupełnie odeszłyśmy od faktycznego przepisu wyjściowego. To tylko potwierdza zasadę, że owsianka ma tak dużo postaci, ile jest osób, które ta przepyszną owsiankę zajadają.


  • szklanka mleka
  • 3 garści płatków owsianych, górskich
  • garść rodzynek
  • 8 moreli
  • 2 łyżki płatków migdałowych
  • 2 łyżki siekanych orzechów
  • 1 łyżeczka miodu
  • pół łyżeczki cynamonu
Zagotowujemy w rondelku mleko. Wsypujemy do niego płatki, rodzynki i pokrojone na cząstki morele - jeśli są suszone. Na bardzo małym ogniu, często mieszając, gotujemy płatki do momentu, aż większość mleka wchłonie się w płatki, a one same staną się miękkie.
Dodajemy miód czy choćby cukier, podprażone wcześniej, na suchej patelni płatki migdałowe oraz orzechy a także cynamon.
Wszystko mieszamy razem i zajadamy ze smakiem.



To nasze ulubione śniadanie.
Ciepłe, smaczne, odżywcze i szybkie.
W sam raz przed wyjściem do przedszkola czy na spacer z psem ;)

Przy przepisie ponownie korzystałyśmy z produktów BackMit, które testujemy zawzięcie przekonując się, że produkty, wcale nie z najwyższej pułki cenowej, nie muszą być od razu najgorszej jakości.
Szczególnie podobają nam się płatki migdałowe, które są świetnie przygotowane, nie połamane i aromatyczne, jakby były przed chwilą zapakowane w torebkę.
Równie fajne są wszelkiego rodzaju orzechy tej firmy.
Jeszcze nie zawiodłyśmy się ;)

wtorek, 28 maja 2013

Tort z białej czekolady, z aromatem wody różanej, truskawkami i posypką z delikatnie prażonych migdałów

Dzień Matki nie może obyć się bez wspaniałego tortu. Już dawno odeszłam od kupowania gotowych tortów w cukierni. Nie twierdze, że są złe i niedobre ale skoro już umiem cokolwiek upiec, z puchatym i prawie zawsze -tfu tfu, żeby nie zapeszyć, biszkoptem na czele, warto wykazać się nieco inwencją i zaszaleć w ulubionej nucie smakowej, ze znanych składników, bez chemii i innych ulepszaczy...

Tym razem postanowiłam wykonać tort z mieszanką poznanych niedawno składników.

Zrobiłam więc, nieco zmodyfikowany krem z białej czekolady, który pierwszy raz użyłam przy torcie z kruchych blatów, pieczonym na Światowy Dzień Wypieków. Biszkopt upieczony na małą tortownicę, nasączyłam, kiedyś otrzymaną od Ugotuj.to wodą różaną. Całość obsypałam migdałami BackMit i obficie wypełniłam świeżymi truskawkami :)

Pyszny.


Składniki:

125 g maki
125 g cukru do wypieków
4 jajka
350g białej czekolady
500g śmietanki kremówki
3 łyżki wody różanej
500 g truskawek
garść mielonych migdałów BackMit


Jak zrobić?

Ciasto 
Żółtka utrzeć z cukrem do białości. 
Białka ubić osobno na sztywną pianę. 
Do żółtka z cukrem wmieszać mąkę, do tego delikatnie białka. 
Piec 45 min w 180 stC 

Masa 
Do rondelka z grubym dnem dodać 250g śmietanki i połamaną czekoladę. 
Ciągle podgrzewając, mieszać, aż czekolada się rozpuści (nie gotować). 
Masę odstawić do ostygnięcia, następnie wstawić na 2-3 godziny do lodówki (masa ma być zimna i gęsta).
Zimną masę czekoladową wyjąć z lodówki i przez chwilę ubijać mikserem, aż masa zrobi się biała i bardziej gęsta. 
Pozostałą śmietankę ubić na sztywno, dodać do masy czekoladowej wraz z aromatem i wymieszać dokładnie łyżką do połączenia składników. 


Biszkopt przeciąć na trzy blaty, które nasączyć wodą różaną, zmieszaną z wodą w proporcji pół na pół. Na spód nałożyć grubą warstwę masy, w niej zatopić pocięte na pół truskawki. Ponowić proces z drugim i trzecim spodem. Również boki posmarować masą z czekolady, obsypać je zmielonymi migdałami. Górę ozdobić.


Do "posypki" użyłam migdałów tartych firmy BackMit. Już wcześniej o nich opowiadałam, przy torcie z kruchych blatów migdałowo-orzechowych.
Ponownie przekonałam się, że migdały są fantastyczne. Tym razem nieco je podprażyłam. Praktycznie tylko je delikatnie podgrzałam, żeby wydobyć aromat migdałowy, ale jednocześnie nie przypalić ich. Spowodowało to powstanie na torcie wspaniale chrupkiej i niesamowicie pachnącej warstwy aromatycznej posypki.

Polecam

wtorek, 21 maja 2013

Warsztaty gotowania w Zajączkach

16 maja w grupie Zajączki, do której uczęszcza Kinga, przeprowadziłyśmy krótką lekcję gotowania smacznego i zdrowego, jak się okazało, nie tylko dla dzieci :)
Dzięki zaangażowaniu kilku firm, gotowaliśmy opisywany wcześniej, na blogu Hummus, który został wykonany z ciecierzycy otrzymanej od firmy Lestello, nakładany na pieczywo od Kupca, a wszystko przykryliśmy wspaniałymi i świeżymi kiełkami, kwiatami jadalnymi i mikroziołami od Firmy FusionGusto.
Mieliśmy jeszcze czekoladowe kropelki, ale niestety ich użycie zostało przełożone na następne zajęcia, bowiem  nadmiar informacji i ogólnego nagromadzenia emocji udzielił się wszystkim.


Same zajęcia były oczekiwane i wywołały na małych buziak szerokie uśmiechy. Od samego początku, do gotowania ustawiła się długa kolejka - pociąg do zdrowego żywienia ;)


Dzieci były bardzo chętne do gotowania, poznawania nowości i zgłębiania wiedzy, nie tylko o samych produktach, ale i na przykład miejscu z którego historycznie się wywodziły.


Zdrowa strawa powstawała więc w wesołym ferworze, a nasi sponsorzy byli mocno oblegani. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się mało znana ciecierzyca, oraz siemię lniane i nasiona sezamu, które rzutem na taśmę, dostarczyła nam grupa Świadome Odżywanie od Firmy Kresto. Z tego samego źródła przyjechały produkty Rapso, które nie tylko ograniczyły się do dostarczenia oleju, siemienia i sezamu, ale również ubrały głównego kucharza czyt mnie :)


Przy wspaniałej zabawie, oczywiście, powstawał najlepszy hummus. Każde dziecko mogło uczestniczyć w jego przygotowaniu. Blender grzał się więc niemiłosiernie, łapki pracowały wytrwale a wspaniałe zapachy unosiły się po okolicy.



Oczywiście nie tylko miałam pomocnika w postaci Cioci Kasi, ale również i strona edukacyjna była wzmacniania, całkiem dobrze obeznaną z tematem Kingą. Mała Kucharka tłumaczyła wszystkim poszczególne etapy gotowania oraz przekonywała koleżeństwo do słuszności jedzenia zdrowych produktów z "miotełkami do jelitek".



Równie dużym powodzeniem cieszyły się kiełki, kwiaty jadalne i mikrozioła. Dzieci stłoczyły się przy nich równie ochoczo jak przy parującym garnku.


Oglądały, smakowały, robiły kanapki kipiące zdrowiem, kolorami i dziecięcym zaangażowaniem. 
Jedni stawiali na ilość, drudzy na jakość, w innych wypadkach górę brały różnorodne kolory. Najważniejsze jednak było to, że chyba nie było dziecka, które nie pochłonęłoby choć jednego kiełka z wielkim uśmiechem na twarzy. Widać było, że ciekawość poznawania smaków drzemie w każdym z dzieci i...i nie tylko :)






W naszej "kuchni" pojawiła się bowiem również dyrekcja przedszkola, panie kucharki i ciocie pracujące w placówce a, wszyscy mocno zainteresowani naszym małym wielkim wydarzeniem


Obie z Kinga mamy nadzieje, że to nie były nasze pierwsze i ostanie zajęcia, a zainteresowanie jakim się cieszyły, skusi niejedną firmę do propagowania swoich zdrowych produktów z których wszyscy będą czerpać tylko to, co najlepsze.

A kysz nudo!
Chcemy częściej robić Pociąg do zdrowego żywienia :)

Zapraszamy!

niedziela, 19 maja 2013

Torcik z kruchego ciasta z orzechami, białą czekoladą, malinami i borówkami



W zeszłym roku, Światowy Dzień Pieczenia przywitałyśmy pulchnym ciastem ucieranym z owocami. Zrobiłyśmy mu masę zaskakujących zdjęć, bowiem placek wędrował z nami po całym  mieście. Było to 20 maja i niejedna osoba, zapewne, stukała się w czoło, oglądając nasze poczynania.








W tym roku nie trzeba było biegać po okolicy ;) ale wystarczyło wybrać z setki dostępnych ciast, zaproponowanych przez blogerki i inne piekące z sercem osoby, jedno z nich...

My wybrałyśmy :

Torcik z kruchego ciasta z orzechami, białą czekoladą, truskawkami i borówkami

Zastąpiłyśmy truskawki malinami, ale torcik mimo wszystko zachwyca.
Został zaproponowany przez cenioną przez nas blogerkę, Natalię, z blogu Mała Cukierenka. Razem z nami piekły go jeszcze 63 inne osoby :) i, zapewne tak samo jak i my, nie były zawiedzione.


Oczywiście zacytują wszystko bez zmian...

SKŁADNIKI

Na ciasto:
300g mąki (użyłam tortowej)
100g zmielonych orzechów (użyłam migdałów, orzechów laskowych i włoskich)
90g cukru pudru
2 łyżeczki cukru wanilinowego
250g schłodzonej margaryny

Krem:
350g białej czekolady
500g śmietanki kremówki 30% lub 36% (z czego 250g schłodzonej)
1-2 krople aromatu śmietankowego lub waniliowego

Dodatkowo:
150-200g jagód albo borówek lub truskawek umytych i osączonych
truskawki do ozdoby


1. Wymieszać razem mąkę, orzechy, cukier puder i cukier wanilinowy. Dodać posiekaną margarynę i szybko zagnieść ciasto.
2. Ciasto podzielić na 5 równych części i wstawić je na 1 godzinę do lodówki.
3. Do rondelka z grubym dnem dodać 250g śmietanki i połamaną czekoladę. Ciągle podgrzewając, mieszać, aż czekolada się rozpuści (nie gotować). Masę odstawić do ostygnięcia, następnie wstawić na 2-3 godziny do lodówki (masa ma być zimna i gęsta).
4. Dwie tortownice o średnicy 20cm, dwie o średnicy 18cm i jedną 16cm wyłożyć papierem do pieczenia, tylko dno. Następnie wyłożyć je schłodzonym ciastem. Ciasto w tortownicy 16cm ponacinać nożem na porcje (powstaną trójkąty, których wierzchołki stykają się w środku) i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 25 minut na funkcji termoobieg w temperaturze 170oC (na funkcji góra-dół 180oC). Po wyjęciu z piekarnika ciasto o średnicy 16cm podzielić jeszcze raz nożem na porcje (w tych samych miejscach) i wszystkie placki odstawić do całkowitego ostygnięcia.
5. Zimną masę czekoladową wyjąć z lodówki i przez chwilę ubijać mikserem, aż masa zrobi się biała i bardziej gęsta.
6. Pozostałą śmietankę ubić na sztywno, dodać do masy czekoladowej wraz z aromatem i wymieszać dokładnie łyżką do połączenia składników.
7. Na paterze położyć ciasto kruche o średnicy 20cm, nałożyć 1/5 masy czekoladowej (można na brzegach przy pomocy szprycy) i pospać wierzch 1/5 owoców, lekko je dociskając (truskawki drobno pokroić). Na wierzch nałożyć drugie ciasto o średnicy 20cm i znów posmarować kremem i posypać owocami. Wierzch przykryć ciastem o średnicy 18cm i postępować tak, jak wyżej do ciasta o średnicy 16cm, które układamy w okrąg wcześniej podzielonymi porcjami, ciasto będzie się łatwiej kroić. Smarujemy wierzch kremem czekoladowym i dekorujemy owocami.




Do naszego ciasta użyłyśmy produktów marki BackMit, które okazały się wyśmienitymi produktami. Świerze, bez niedogodnych zbryleń (jedynie naturalne sklejenia), niezwietrzałe i odpowiednio potraktowane orzechy dodały naszemu wypiekowi niepowtarzalnego aromatu.

Co o nich myślimy,zobaczcie:



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...