Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kluski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kluski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 października 2013

Kopytka dyniowe z szynką i sosem pieczeniowym

Dziś Halloween. Dynię mamy więc w kuchni od dawna ale, nie zamierzamy, bynajmniej na razie, brać udziału w tej maskaradzie. 
Wolimy spożytkować to pyszne warzywo w zupełnie inny sposób. Zaproponujemy dziś kopytka.
Miało to być, co prawda, gnocchi wg książki "Sekrety domowej kuchni Włochów", którą otrzymałam od "Durszlaka" ale nie wyszły ;)


czwartek, 28 lutego 2013

Pomarańczowa zupa marchewkowa z kluskami

Ostatni raz zupę marchewkowa zupę pomarańczową robiłam rok temu. Kinga miała mieć urodziny, goście mieli przyjechać z daleka a, żeby ich szybko nakarmić, postanowiłam postawić na stole ulubioną zupę Kingi - marchewkową. Nikt jej nie jadł, hahaha. Musiałam na szybko smażyć naleśniki a o zupie zapomniałam na długie miesiące. 
Teraz znowu ją odkopałam.
Nieco zmodyfikowana, wzbogacona w kluski, jest na prawdę pyszna, zaskakująco aromatyczna i chyba już nie byłaby wymieniona na naleśniki ;)


Składniki:

  • 2 łyżki masła
  • czerwona cebula
  • około pół kilograma marchewki
  • 2 duże pietruszki
  • skórka starta z jednej pomarańczy
  • około 2 cm świeżego imbiru
  • pół litra buliony warzywnego
  • pieprz, sól
Na kluski kładzione:

  • 2 jajka
  • 250 g mąki
  • około szklanki mleka
  • łyżeczka soli
  • sok z jednej pomarańczy


Sposób ugotowania:

Na początku pokroiłyśmy w kostkę cebule, którą wrzuciłyśmy, do wstępnego obsmażenia na maśle, do głębokiego garnka. Gdy cebula zmiękła, wrzuciłyśmy do niej pokrojone w plasterki, marchew i pietruszkę, przykrywając garnek pokrywką, co jakiś czas mieszając warzywa, pozwalając im nieco zmięknąć.
Następnie posiekałyśmy imbir i starłyśmy skórkę z wyparzonej pomarańczy.
Wrzuciłyśmy wszystko do garnka, mieszając dokładnie z mięknącymi warzywami. Gdy aromaty połączył się, zalałyśmy wszystko, przygotowanym wcześniej bulionem i zagotowałyśmy zupę.
Następnie ogień pod garnkiem został zmniejszony do minimum i zupa "dochodziła" jeszcze około 15 minut.
Po tym czasie zblenderowałyśmy wszystko, ewentualnie rozcieńczając powstały krem śmietaną.
Doprawiłyśmy.

Robiąc ciasto na kluski, po prostu wszystko zmieszałyśmy, dodając tyle mąki, żeby ciasto stało się gęste, ciągnące, ale nie zbite.
Wyłożyłyśmy je na deskę kuchenną, z której zeskrobywałyśmy ciasto partiami i gotowałyśmy każdą porcję około 5 minut w nie wrzącej, nieco osolonej wodzie.



Pyszna.
Polecamy.

sobota, 24 marca 2012

Wiosenne kopytka z żurawiną

Lubimy zupy.
Często zupy gotujemy, wciąż wypróbowując nowe przepisy.
Nie raz zupka jednak przeleci przez żołądek i "coś" za nami chodzi.
Wtedy z lodówki wyjeżdżają ziemniaki, kiedyś tam ugotowane, które zbierane przez parę dni, mają okazję zamienić się np w kopytka...



Podstawowy przepis to:

800 g ziemniaków
250 g sera białego
1 jajko
około 2 szklanek mąki
sól

Wszystko szybko ale dokładnie zagniatamy.
Formujemy kluski, które gotujemy w osolonej, z olejem wodzie ok 2 minut od wypłynięcia na wierzch.
Ja podaję je najczęściej z masłem i posypane cukrem, ale widzę tu wielka dowolność.

Nasze, dzisiejsze wykrawane są foremką do pierników z uformowanych, małych placków.
Podawałam je z żurawiną firmy Bakal. Dorodną, słodkawą, jak świeżą.

środa, 6 października 2010

Kopytka z dyni.


Składniki:
1 filiżanka pure z dyni
2 ugotowane w mundurkach średnie ziemniaki
1/2 filiżanki tartego parmezanu
około 1/2 filiżanki mąki
1 jajko
sól
szczypta gałki muszkatołowej

Puree z dyni:
Dynię kroję na plastry, wkładam na blachę, polewam oliwą i posypuję przyprawami i zapiekam do miękkości. Myślę, że można podsmażyć ją na patelni tylko, że drobniej pokrojoną.
Następnie można zblenderować ale, że my lubimy grudki miażdżę ją jak piure z ziemniaków...tym tłuczkiem takim ale zabijcie mnie nie wiem jak to się fachowo nazywa :)

Kopytka:
Praską robię pure z ziemniaków, mieszam z pure z dyni, tartym parmezanem (niekoniecznie), jajkiem, przyprawiam solą i gałką. Wykładam na blat, dodaję stopniowo mąkę, zagniatam szybko gładkie, miękkie ciasto, podsypując dodatkowej mąki w razie potrzeby LUB po prostu wsypuję wszystko do miski i mieszam robotem kuchennym z końcówkami do ciast. Formuję długie wałeczki, kroję w poprzek na kopytka i gotuję je 3-4 minuty w osolonej wodzie lub do wypłynięcia na wierzch
.

Podaję z roztopionym masłem i tartym parmezanem, lub zrumienione na patelni również z masłem i orzechami włoskimi albo z lekkim sosem np z piersi kurczaka.
Najlepsze są kopytka z poprzedniego dnia, odsmażane na patelni. Można też do masła dodać świeże liście szałwii.

wtorek, 4 maja 2010

Leniwe po 12 miesiącu

Leniwe...Moja babcia robiła je niepowtarzalnie...Łyżki pukały, na wodę kładły się kształtne kluski a smak bym niezapomniany...
Nie umiem tego wydobyć ze swoich improwizacji jednak Kini chyba to nie przeszkadza - całe szczęście :)

Składniki

  • 1 jajko
  • 1 opakowanie twarożku kub ok 150 g twarogu
  • 3 łyżki mąki
  • tarta bułka
  • masło

Sposób przyrządzenia

Twarożek przełóż do miseczki. Wbij do niego jajko i dosyp mąkę i bardzo dokładnie wymieszaj tak, aby nie zostały żadne grudki. Ciasto powinno być dość rzadkie. W garnku zagotuj wodę. Nabieraj ciasto na łyżkę i wkładaj na wrzątek. Gotuj pod przykryciem. Gdy wypłyną na powierzchnię, poczekaj jeszcze chwilkę i wyjmij łyżką cedzakową. W garnuszku roztop masło i wsyp bułkę tartą. Zrumienioną bułką polej leniwe.


Moje są pulchne...Jak komuś wyjdą takie jak mają wyjść proszę o wskazówki hahaha

Foto oczywiście potem

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...