Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szarlotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szarlotka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 czerwca 2015
czwartek, 19 lutego 2015
Rolada biszkoptowa a'la szarlotka z bezą włoską - rozpusta
Ostatnio pełno w naszej kuchni zup. Na
bazie rosołu, o który pisałam nie raz, i bulionu warzywnego, o którym napiszę
niebawem, robimy najróżniejsze kombinacje smakowe. Przygotujcie się, zatem na
cykl zup. Szczególnie, że nadchodzi wiosna a nasze zupy są sycące, zdrowe,
lekkie, proste w przygotowaniu. Na pewno, dzięki nim, wspaniale wymodelujecie
sylwetkę, pozbędziecie się zimowych zapasów sadełka i z wigorem wkroczycie w
cieplejszą część roku.
Tymczasem, żeby nie żywić się tylko
zupkami, zaproponuję Wam dziś wspaniały przepis na ciasto. Ja robiłam je na
niedzielny deser. Jest jednak wyśmienite na każdą okazję. Delikatny,
czekoladowy biszkopt, smażone jabłka i beza włoska. To niebiańska uczta,
prawdziwa rozpusta podniebienia. Szczególnie, że tę roladę je się również
oczami. Biała, lśniąca beza palona w kontraście z mocno czekoladowym biszkoptem
po prostu zachwyca.
Biszkopt
Potrzebujemy:
- 5 jajek
- 120 g cukru
- szczypta soli
- 100 g mąki pszennej tortowej
- 25 g mąki ziemniaczanej
- 10 g kakao
- 1 łyżka cukru pudru do posypania ściereczki
Jajka
wbijamy do miski, dodajemy sól i cukier, ubijamy na puszystą, prawie białą masę
ok 10 min.
W
osobnej misce mieszamy obie mąki i kakao. Wszystko wsypujemy partiami do
ubitych jajek delikatnie, ale dokładnie mieszając wszystko szpatułką.
Ciasto
przelewamy na burzą blachę wyłożoną papierem do pieczenia (ja użyłam blachy
dołączonej do wyposażania piekarnika. Pieczemy ok 15 min w 180 stC.
Następnie,
gorący jeszcze biszkopt, przekładamy na wilgotną, oprószoną cukrem pudrem
ściereczkę, papierem do góry. Delikatnie ściągamy papier i zawijamy roladę.
W
takiej postaci zostawiamy biszkopt do ostygnięcia.
Robimy bezę włoską
Potrzebujemy:
- 5 białek
- 200 g cukru
Białka ubijamy na sztywną pianę. Następnie, małymi partiami
dosypujemy cukier, wciąż miksując masę. W połowie ubijania stawiamy miskę na
garnku z wrzątkiem, robiąc kąpiel wodną. W takiej kąpieli dodajemy pozostałą
część cukru ubijając białka aż staną się gęste, szkliste, ciągnące się.
Jabłka
Potrzebujemy:
- 1 kg jabłek
- 100 g cukru
- 100 g rodzynek
- ½ łyżeczki proszku cynamonu
- łyżkę masła
Jabłka obieramy, oczyszczamy z gniazd nasiennych,
kroimy na płatki. Na patelni rozgrzewamy masło, dosypujemy cukier, dokładnie mieszając
doprowadzamy do roztopienia się kryształków. Dodajemy jabłka i namoczone
wcześniej rodzynki. Wszystko mieszamy i dusimy ok 10 min do momentu, aż większość
jabłek się rozpadnie. Dodajemy cynamon, mieszamy, odstawiamy do przestudzenia.
Ostygnięty biszkopt delikatnie
odwijamy ze ściereczki. Nakładamy na całą powierzchnię jabłka z rodzinkami,
zwijamy. Na roladę kładziemy bezę.
Ja akurat porobiłam fantazyjne wzniesienia,
ale technika jest dowolna. Nie trzeba też bezy opalać. W mojej propozycji
użyłam palnika cukierniczego. Beza zapachniała palonym cukrem. Opalanie
uwydatniło też nierówną strukturę powierzchni.
Polecam to ciasto. Jest niebiańskie i warte grzechu.
niedziela, 24 listopada 2013
Jabłeczniki z całymi jabłkami, nadziewanymi
Moja mam dała mi wycinek z jakiejś gazety, żebym upiekła niedzielny placek, właśnie z tych skrawków papieru. Wśród zawijańców, galaretek i innych, znalazłam również Placek z całymi jabłkami.
Niestety nie wiem jaka to była gazeta, ale placek wyszedł wspaniały.
Nie zmodyfikuje więc nic, tylko przepiszę Wam ten przepis...
poniedziałek, 24 września 2012
Delikatna szarlotka na cynamonowym, maślanym spodzie.
Nie samą dynią człowiek żyje hahaha.
Skoro "świt" - z przymrużeniem oka, wyszłyśmy więc w poszukiwaniu najsłodszych jabłek w "naszym ogrodzie" i z przytaszczonych okazów upiekłyśmy szarlotkę.
Kilka szarlotek już tu gościło, ale tą o tyle fajnie zmieniłyśmy, że ciasto zrobiłyśmy wyjątkowo maślane i cynamonowe, z dużą dawką wanilii...na blachach kupionych z likwidacji sklepu, za bagatela 2 zł za sztukę ;).
Miały służyć nam do mięs, bo małe są, poręczne i fajnie komponują się na stole hahaha, ale wylepianie na wyścigi foremek na tarty, było super zabawą...że o zaskoczeniu smakiem końcowym nie wspomnę.
100 g margaryny lub masła
1 jajko
160 g masła
100 g cukru
400 g mąki pszennej
32 g cukru wanilinowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta cynamonu
1 kg jabłek
ok 1/2 szklanki cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki mielonych goździków i tyle samo gałki muszkatołowej
Jabłka obrać i pokroić w ćwiartki. Na patelni rozpuścić tłuszcz, wrzucić jabłka i chwilę podsmażyć ciągle mieszając. Kiedy zaczną mięknąć, dodać cukier i przyprawy. Poddusić aż zaczną się rozpadać. Ostudzić.
Formę wysmarować i wysypać delikatnie mąką. Wylepić spód i boki, pozostawiając ok 1/3 ciasta do wykończenia. Nakłuć wszystko widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stC na 10 minut.
Jabłka wyłożyć na podpieczony spód. Pozostałą część ciasta rozwałkować, pociąć w paski i ułożyć na jabłkach. Wierzch posmarować białkiem. Wstawić do piekarnika i piec kolejne 40 minut.
My jeszcze pobawiłyśmy się foremkami zakupionymi z pierwszym numerem Dekoracji ciast...
a zastosowanym cynamonem była kora cynamonowa, którą kiedyś Smaczna Pyza mi przysłała, jako wygraną w konkursie.
Postanowiłam ją wypróbować w innym niż do zapraw jabłkowym, do których rzucałam całe kawałki kory, celu.
Tutaj pokusiłam się o sprawdzenie wytrzymałości mojego blendera i rozdrobniłam jeden kawałek cynamonu.
To co otrzymałam zaskoczyło mnie świeżym smakiem, aromatem, który chyba nie może być porównywalny z kupowanymi, już rozdrobnionymi cynamonami wielu firm. Pyłek nie był co prawda aż tak mały, jak ten paczkowany, ale wydaje mi się, że to tylko nadało wyjątkowości ciastu.
Jedno jest pewne. Skoro raz blender wytrzymał mielenie kory...oby wytrzymał kolejne razy ;)
Zachęcam do wypróbowania ciasta.
Smacznego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)