piątek, 13 września 2013

Zapiekany seler

Seler nie przez każdego jest lubiany. Podobno ma dziwny smak. Fakt, należy on do specyficznych, ale żeby od razu rezygnować z niego całkowicie?
Dla mnie seler jest wspaniały. Nie tylko rośnie mi w doniczce, dostarczając świeżego ziela do zup, ale uwielbiam jego bulwy. W naszym domu przyrządzamy go więc na wiele sposobów. Gotujemy z niego zupy, koniecznie z prażonymi nasionami, robimy zdrowe surówki czy, właśnie przygotowujemy w postaci najróżniejszych zapiekanek.
Osobiście cenię w nim to, że jest pospolity, tani i wszechstronny. Można go uprawiać w doniczce, jak wspomniałam wcześniej. Kupowany przez cały rok dostarcza równie dobrego materiału a, jeśli mamy dostęp do ekologicznych selerów, możemy je przezimować w chłodnym pomieszczeniu - u nas jest to piwnica, zakopany w piasek :)

Focaccia razowa

Już witałam się z poduszką, już słyszałam delikatnie nadchodzące sny, ale wyskoczyłam z pieleszy i postanowiłam jeszcze napisać "mój" przepis na wspaniałą, razową Focaccię. 
Zapewne dlatego, że niedługo przytulę do serca wspaniałą książkę o kuchni włoskiej, a może i też siedziała mi w sercu, lub po prostu, chciałam być niezastąpioną mamą...
Dziś weszła bowiem Kinga do kuchni i oznajmiła:
- mamo, zrób na kolację facjatę.
Poszperałam więc, poszukałam, produkty wyciągnęłam i...wyszło mi, co następuje.

niedziela, 8 września 2013

Bezjajeczne ciasto kawowo-kakaowe z czekoladą i figami

W naszym domu nie ma niedzieli bez ciasta. Chodzimy do dziadków na obiad, niosąc w blaszce coś na deser.
Dziś zagapiłyśmy się nieco i nie kupiłyśmy jajek. Wymuszona sytuacja zmusiła nas więc do poszukiwań dobrego przepisy na ciasto zrobione z bardzo ograniczonych produktów.
Nasz wybór padł więc na czekoladowe ciasto kawowe z figami i kawałkami białej czekolady, posypane nieco cukrem pudrem, z dodatkiem paru kropel wody różanej i zupełnie bez jaj.
Przepis zaczerpnęłyśmy i nieco zmodyfikowałyśmy z bloga Wypieki z Pasją.

sobota, 7 września 2013

Szybka drożdżówka ze śliwkami

Ciasto drożdżowe przywołuje wspomnienia. Każda babcia piekła bowiem jakieś ciasto drożdżowe. O ile nie dodawała do niego soli zamiast cukru, zazwyczaj smakowało niebiańsko, szczególnie po latach.
Ja chyba nie pamiętam ciasta mojej babci, ale uwielbiam je, mimo wszystko nazywają dziecięcymi wspomnieniami.
Kocham "drożdżowe" za miłość jaką trzeba w nie włożyć.Nie raz jest to też siła, wytrwała praca i umiejętności, ale zawsze, długotrwałe obcowanie z ciastem daje pokłady energii, jakie chyba żadne inne ciasto nie może dać.
Nie zawsze jednak mam czas na wyrabianie ciasta...
Wówczas z pomocą przychodzi "szybka drożdżówka".

czwartek, 5 września 2013

Figa z makiem i migdałami

Nie raz wstyd się przyznać, ale niektórych smaków się nie zna. Moim, nieznanym smakiem, były świeże figi. Zawsze dostępne były figi suszone, zapakowane w woreczki, z radością obrabiane przez innych. Całe szczęście jednak, coraz częściej, nawet do małych miejscowości, zaglądają takie wspaniałości. Dodatkowo, gdy są w zachęcających cenach, zapaleńcy, tacy jak ja, nie mogą przejść niewzruszeni.

W związku z posiadaniem, zadałam więc wczoraj na fb zapytanie o przepis na WIELKIE OCH ze świeżych fig. Nie dostałam za dużo inspiracji, choć te niektóre zapewne wykorzystam, więc postanowiłam kombinować sama.

Wykombinowałam ciasto razowe inspirowane ciastem owocowym Moich Wypieków i produktem, jaki miałam okazję próbować na warsztatach kulinarnych w poznańskiej Cucinie - Figa z makiem Eterno



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...