wtorek, 28 stycznia 2014

Gulasz z pęczakiem

Gulasz. Soczyste mięso, rozpływające się w ustach, ściekający po brodzie, gęsty i pełen aromatów sos, zdrowa kasza typu pęczak, garść zieleniny i ten smaczek "kiszonki", któy nie raz jest ogrókiem przygryzanym prosto ze słoja, a nie raz pieczarkami marynowanymi, które właśnie dziś zostały zastosowane.

Gulasz kojarzy mi się z niedzielnym obiadem. Długo duszony, roztaczający po całym mieszkaniu uwodzący zapach.
Och, ileż razy nie można było się go doczekać. 

Jak donosi Wikipedia:
Nazwa pochodzi od pasterzy, którzy wypasali od wiosny do jesieni bydło na nizinach. Bydło nazywano gulya, a pasterza, który je wypasał – gulyás [wym. gujasz]. Danie pasterskie, które sobie przyrządzali, nazwano więc gulaszem. Dopiero później przejęto z języka ludowego wyraz pörkölt.

Dla nas to delikatniejszy, nież węgierska wersja, nie raz z dodatkiem warzyw, prawdziwy larytas. Uwielbiany...






Potrzebne produkty:
  • 1/2 kg łopatki wołowej
  • 2 cebule
  • ząbek czosnku
  • liść laurowy
  • 2 szklanku bulionu
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • olej do smażenia
  • 100 g pieczarek marynowanych Łabimex
  • pieprz, sól, papryka suszona
Mięso kroimy w kostkę. Oprószamy solą, pieprzem, odstawiamy na kilka chwil dla zmieszania smaków.
Cebule kroimy na kostkę, siekamy czosnek.
Mięso wrzucamy na patelnię z rozgrzanym olejem, podsmażamy z każdej strony.
Dorzucamy cebulę, czosnek a, gdy się podsmażą i cebula będzie szklista, wrzucamy liść laurowy, zalewamy mięso bulionem.
Dusimy na małym ogniu aż mięso zmięknie.
Doprawiamy, "zaklepujemy" mąką.
Przed podaniem dodajemy pieczarki marynowane. Tutaj zastosowałyśmy pieczarki z Łabimexu.


Podajemy z kaszą. 




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...