poniedziałek, 8 lipca 2013

Owocowe szaleństwo w wytrawnej odsłonie, czyli warsztaty Eterno w Restauracji Cucina

W sobotnie południe, w poznańskiej restauracji Cucina, miałam zaszczyt uczestniczyć w warsztatach kulinarnych dla blogerów: Owocowe szaleństwo w wytrawnej odsłonie. Nasze spotkanie odbyło się pod patronatem Bloger   Chef, we wspaniałych wnętrzach Cuciny, z udziałem sponsora Eterno.


Na wszystkich czekało prawdziwe wyzwanie. Jedni poradzili sobie wyśmienicie, inni nieco gorzej, czyt ja ;) Miałam nieco trudności z doborem słodkich frykasów do, wcale nie słodkich przekąsek, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że braki w tej materii nadal mam ;) Nie pozostało zatem nic ponad próby i kombinacje a słuszność wydarzenia raczej nie podlegała pod dyskusję. Zaskoczył mnie fakt, że wystarczy dodać tak niewiele, do na przykład zwykłego syropu, w którym zanurzymy cytryny, żeby kwaśny plasterek stał się zaskakującym wyzwaniem smakowym. 
Nie spróbowałam hitu, którym podobno okazała się...Figa z makiem, ale dzięki sponsorowi, firmie Eterno, mam to cudo w domu i, jak już ugnę się pod naporem chęci, wypróbują i ja...figę :)


Wśród frykasów dostarczonych przez firmę Eterno, całemu zgromadzeniu przewodził Szef kuchni, Ernest Jagodziński, który zachwycał umiejętnościami, pasją i podejściem do tematu kulinariów. Swoim zachowaniem i opowieściami oraz objaśnieniami, wskrzesił we mnie niejedne zapędy ;)
Przez co same warsztaty wcale nie były postawione na ostrzu noża choć, tego akurat można było szczerze pozazdrościć.


Było  więc gotowanie, próbowanie, podpatrywanie i ocena wykonanych dań a, wszystko w miłej atmosferze. Wiadomo, że nieco emocji w powietrzu się unosiło ale chyba to normalne, gdy mamy być oceniani. Najważniejsze jednak, że żadnemu blogerowi uśmiech z twarzy nie schodził, a to bardzo ważne przy tak interesujących spotkaniach.






Nie jestem w stanie powiedzieć teraz który z blogerów co pokazał ale ja zrobiłam małe ogródki,które nijak miały się do, zapewne wcale nie popisowych, dań szefa kuchni.


Zostałam jednak oceniona. Nikt z jury nie padł, moja skromna przeżyła więc, jakiś tam sukces odniosłam a, samo danie bardzo mi się podobało ;)





Moje ogródki składały się ze wspaniałego sera mozzarella, położonego na sałacie masłowej, karbowanej. Obok niej ułożyłam świeże, młode liście botwiny oraz kwiaty ogórecznika. Na serze położone były poprzecinane pomidorki koktajlowe, do których wsadziłam ciemne oliwki, służące mi, jako wazon dla kiełka groszku oraz pąków kwiatowych ogórecznika. Całości dopełniała papaja z żurawiną...
W prostocie siła :)


Najwięcej moich emocji zebrała druga część wydarzenia, podczas której blogerki, które przyniosły swoje wypieki, wzbogacone na miejscu produktami Eterno, prezentowały je przed Szefem Kuchni. Wśród nich byłam również ja, z moim sernikiem waniliowym.
Niby był to zwykły sernik ale morwy, porzeczki czerwone, rozrzucone kwiaty bzu czarnego i serce włożone w wypiek spowodowały, że zostałam doceniona przez szacowne jury i nagrodzona :)

Sernik, którego nie zapomnę do końca życia :)
Najważniejszym było, zaznaczenie wyjątkowości części składowych :)
Nie będę oszukiwała, że to nie najmilsza część spotkania - uścisk ręki mistrza :)
Na portalu Poznań Nasze Miasto podsumowano warsztaty :

Autorem najsmaczniejszego przepisu okazał się Paweł Urbański, autor bloga Kuchnia Słonia. Najsmaczniejszy deser przygotowały Grażyna Cholewińska, założycielka grupy Wielkopolscy Blogerzy Kulinarni oraz Małgorzata Żuczek z bloga W Garze Mieszane


Już wkrótce przepis na mistrzowski sernik ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...